Maskotki z rysunków dzieci

Blog poświęcony jest maskotkom z rysunków dzieci na zamówienie. Zapraszam do obejrzenia galerii.
niedziela, 22 marca 2015
Kubuś- kolejny dzieciaczk ,,Szalonych Mamusiek.....''

Kilka dni temu jedna z koleżanek Beata N. dała mi na priv link.... chodziło o chorego Kubę. Myślę, że już trochę mnie zna i wiedziała jak zareaguje na niego. Znowu tak jak w przypadku chorej Beatki w momencie zdecydowałam, że muszę zrobić licytacje dla niego. Kuba Gawron to 9 miesięczny chłopiec, który jest bardzo chory. Na początku marca Mama Kuby poszła z nim na profilaktyczne szczepienie. Diagnoza postawiona kilka dni później była okrutna. Neuroblastoma - złośliwy nowotwór.





W trakcie licytacji dla Beatki, powiedziałam sobie, że więcej już sie nie podejmę tak ważnej akcji. A to dlatego, że podczas licytacji dla Beaci na samym początku całej akcji na ok. godzinę z fb zniknęło moje konto. Nie byłam widoczna, co za tym idzie zniknęły aukcje...zniknęłam ja, zniknęłam jako admin na wszystkich grupach....bo nie tylko jestem załozycielem ,,szalonych mamusiek.....,, Stres, płacz, strach i obawy że zostane posądzona że moze tylko po to zrobiłam te licytacje żeby zabrać pieniążki z licytacji. Na szczęcie w tym czasie był u mnie tata i uspakajał mnie, że napewno da się to wyprostować i wszystko będzie dobrze. Po ok godzinie i kilkunastokrotnym wpisywaniu hasła na wszystkie sposoby konto powróciło!!Na maila przyszła mi informacja, że ktoś chciał dostępu do mojego konta Fb.




Nie chciałam sama decydować, więc zapytałam ,,Szalone Mamuśki...." czy zechcą pomóc i Małemu.

Odzew był od razu że TAK! Załatwiłam sobie nr do Karolinki - mamy Kuby. Zapytałam czy zgadza sie na zbiórkę pieniążków dla niego. Biedna Karolinka, chyba nie często rozmawia z kimś takim jak ja, wg mnie chyba była wystraszona.....mówiła że musi zapytać męża. Po kilkunastu minutach dała mi zielone światło do działania. W czwartek 19.03 po powrocie z treingu czyli przed godz. 23 powstało kolejne wydarzenie. Już na treningu popytałam kolegów i koleżanki z którymi ćwicze o to czy przyłączą sie do akcji. Są tam licytacje z których dochód jest przeznaczony na Kubusia. Jak w przypadku licytacji dla Beatki każda z nas wystawia co ma lub co potrafi robić. Są ciasta, chlebek, tort, dietetyczne posiłki, hybrydowe paznokcie, zabawki, ubranka, kosmetyki, miód pitny i świeczki z pszczelego wosku, przebicie uczu dla dziewczynki, sesje fotograficzne,  metamorfoza u fryzjera, kalendarz ze zdjęciami dzieciaczka...... Każda złotówka się liczy i każdy wystawia co może...inni licytują to za duże pieniążki.... Na finał czekamy do 29 marca.











Wracając do licytacji dla Beatki to trwały od 4-14 marca i zebrałyśmy 4840zł!!!! 
 Za ok. 2-3 dni zawieziemy pieniążki i prezenty od .,,Szalonych Mamusiek....'' prosto do Marysi i jej córki, które dzisiaj wróciły po 2 chemii z Warszawy.



-------------------------------------------------------------------------------------------

8 komentarzy:

  1. To miałaś stres...współczuję,najważniejsze,ze wszystko dobrze się skończyło ♥
    Pozdrawiam serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. jesteście wspaniałe wszystkie!! Edyta brawo!!

    OdpowiedzUsuń
  3. dziś naprawde wielkim osiągnięciem jest po prostu bycie dobrym człowiekiem <3

    OdpowiedzUsuń
  4. dziś naprawde wielkim osiągnięciem jest po prostu bycie dobrym człowiekiem <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejne grupowe serduszko. Taki maluch a taki silny. Buziole Kubuś 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calujemy Kubusia i jego mamusie 😘😗😘💖💖❤️

      Usuń